17.02.2009
Dlaczego to robisz? (albo właściwie – dlaczego tego nie robisz?)
Podczas swoich badań i eksperymentów, profesor psychologii na Kalifornijskim Uniwersytecie Stanowym w Long Beach, Robert E.Thayer doszedł do ciekawego wniosku dotyczącego motywacji.
Badał ją w kontekście kontynuowania czynności o których wiemy, że są dobre dla nas, i które chcielibyśmy kontynuować dla naszego dobra i dla naszego zdrowia. I mimo pełnej świadomości, że potrzebujemy i powinniśmy to robić – nie robimy tego.
Dlaczego mając potężną nadwagę przerywamy dobre diety i program ćwiczeń?
Dlaczego mimo tego, że wiesz, że rozwój jakiejś umiejętności przyniesie Ci duże korzyści, przerywasz ją i nie kończysz?
Dlaczego wiedząc jakie zdrowotne korzyści przynoszą ćwiczenia fizyczne, podejmujesz je na chwilę i przerywasz po czasie?
Dlaczego, jako inteligentny i rozumny człowiek, wiedząc, że znajomość języków pomoże Ci pogłębić wiedzę, nawiązać nowe, ciekawe kontakty, i da wiele finansowych korzyści, mało tego -pozwoli Ci uniknąć biedy, zagubienia na obcym terytorium, zmieszania i wstydu w towarzystwie, kompleksu niższości i wielu innych niemiłych sytuacji, przerywasz naukę języka, zanim opanujesz ją w odpowiednim stopniu? Dlaczego to sobie robisz?
Pierwsza odpowiedź, która się nasuwa to autosabotaż. I możesz w tej sytuacji zastosować to, co Thayer nazywa unieważnieniem kognitywnym - nie słuchać podszeptów i historyjek, które serwuje Ci pewna część Twojego prastarego mózgu i Twoja podświadomość. Te elementy Twojego Ja będą dążyć do zachowania tego stanu, w którym tkwisz.
Dlatego świadomie musisz zaprzestać analiz, usprawiedliwień, rozdzielania włosa na cztery. Unieważnienie kognitywne pozwoli Ci pamiętać o tym, że jak tylko zaczniesz się uczyć w odpowiedni sposób, lub ćwiczyć, Twoje napięcie momentalnie zelżeje, niechęć odejdzie, a nagroda czeka za rogiem. Po wygraniu ze sobą czeka na Ciebie ogromne poczucie satysfakcji i dumy z siebie. Więc wstań i zrób to, czego po sobie oczekujesz. Tego, co jest dla Ciebie dobre.
A jeśli Twoja silna wolna to za mało. Dlaczego? Czyżbyś nie miał jej wystarczająco dużo? W jednym z ostatnich wydań New York Times w artykule na czas kryzysu „Zaciśnij pasa, wzmocnij umysł” (Tighten Your Belt, Strenghthen Your Mind), autorzy przytaczają wyniki badań kolejnej ze sław amerykańskiej psychologii, profesora Roya Baumeistera. Dowodzi on, że posiadamy ograniczone zasoby silnej woli. W ciągu każdego dnia, w codziennych zmaganiach z rzeczywistością i żonglowaniu priorytetami te zapasy ulegają wyczerpaniu.
To z tego powodu wieczorem trudno nam zmusić się do konkretnej nauki, ćwiczeń, odmówić sobie słodyczy. Jeśli ktoś miał bardzo spokojny dzień i niewiele wyzwań, z którymi dane mu było się zmierzyć, pod koniec dnia nadal zachowa swoje zasoby silnej woli i zdoła wygrać „walkę ze sobą”.
Nie ma znaczenia, na jakie sprawy wydatkowałeś swoją silną wolę. Wydatek to wydatek. Jeśli pokonałeś jakieś monotonne zadanie w pracy, potem odmówiłeś sobie słodyczy, nie dziw się, że wieczorem nie możesz zabrać się do nudnego wkuwania słówek.
Jednak możesz trenować silną wolę. Jak? Robiąc rzeczy, które masz do zrobienia. Popychając się do nauki, sportu, jedzenia odpowiednich produktów. Regularne zmagania się z czynnościami, na które niespecjalnie masz ochotę i odmawianie sobie tego, co nie buduje na dłuższą metę Twojego dobra, sprzyja wzmacnianiu „mięśnia silnej woli”.
Zresztą okazuje się, że sport jest jednym z najlepszych „trenerów” silnej woli. I tu wracamy do teorii Thayera. Regularna nauka powinna stać się częścią Twego życia, jeśli chcesz opanować język obcy. Odpowiedź dlaczego nie podejmujesz tego zadania leży, jak twierdzi Thayer w tym, że ćwiczenia po pewnym czasie przestają sprawiać Ci przyjemność.
Jeśli jesteś taki, jak większość ludzi, kieruje Tobą chęć szybkiego zbliżenia się do celu. A tu się okazuje, że proces nauki wymaga czasu. Szybkie opanowanie słówek, fraz i gramatyki to jedno, a nauka płynnego mówienia, rozumienia ze słuchu, czytania, to kolejna sprawa. Przy czym integracja i powtórki całego tego materiału tak, żeby pozostał w Twojej głowie na zawsze – to kolejny element uczenia się wymagający czasu.
Jak już mówiłam i pisałam wielokrotnie – poruszanie się przez człowieka na osi od bólu do przyjemności i tu się sprawdza. Robisz to, co sprawia Ci przyjemność i dopóki sprawia Ci przyjemność. Jeśli zaczyna być „bólem” - rezygnujesz. Ból w przypadku nauki języka to znużenie, brak poczucia sukcesu i postępu, niemożność opanowania wybranego zagadnienia, brak wiary w osiągnięcie celu i wiele innych.
Od kilku lat codziennie rano ćwiczę jogę około pół godziny. To już nawyk. Tak jak mycie zębów. Jeśli jestem poza domem, albo bardzo wcześnie muszę wyjść i nie ćwiczę, cały dzień odczuwam tak, jakby czegoś w nim brakowało. Jakby jakiś ważny ubytek. To oznacza, że będą to kontynuować. I mimo tego, że kilka razy opuściłam ćwiczenia, nic to w mojej rutynie nie zmieniło.
Gdybym w sytuacji opuszczenia ćwiczeń odczuwała ulgę – „oh, jak dobrze, nie muszę dziś robić tych trudnych wygibasów” – jestem przecież usprawiedliwiona, oznaczałoby, że wkrótce rzucę to na dobre.
Uważaj, kiedy odczuwasz radość, jeśli z jakiegoś powodu nie musisz się uczyć. Oznacza to, że wkrótce przestaniesz. Jeśli czujesz, że Twoja motywacja do nauki nie rośnie wtedy, kiedy się uczysz, lub, że odkładasz naukę na „bardziej sprzyjający moment”, rzucisz to na dobre.
Nauka w ogóle, a języka obcego szczególnie, zawsze powinna dawać przyjemność. Nie osiągniesz celu, jeśli po drodze będziesz się tylko trudził i zamęczał. Jeśli metody i style nauki, które stosujesz powoduje jakiś rodzaj frustracji i niepewności, stoisz na niepewnym gruncie. Grozi Ci utrata „płynności naukowej”.
Mam nadzieję, że przeczytanie tego artykułu wiele Ci wyjaśniło. I że dowiedziałeś się czegoś o sobie.
Jeśli chcesz poznać łatwe, ciekawe, przyjemne, inspirujące i zabawne metody uczenia się języków obcych, dzięki którym nie dość, że nie porzucisz nauki, ale kontynuowanie jej będzie samonapędzającym się mechanizmem sukcesu - przyjdź na warsztat Angielski Raz Na Zawsze, 14 marca 2009 w Warszawie. Szczegółowe info na stronie głównej.