07.02.2011
Do napisania tego artykułu skłonił mnie film, który ostatnio obejrzałam - „Jak zostać królem”. Nie chcę opisywać filmu, fragment możesz zobaczyć tu http://www.youtube.com/watch?v=-aS4hoOSlzo
Najważniejsze, co chcę dziś uświadomić to to, jakie elementy mogą powodować brak płynności w mówieniu drugim językiem. Potwierdzenie tego, o czym mówię tutaj, znalazłam także w tym filmie.
Komunikowanie swoich myśli i wyrażanie siebie (autoekspresja) w ojczystym języku mogą być dość trudne z wielu rozmaitych powodów i dotyczyć wszystkich. Nawet koronowane głowy,jak pokazuje film. A kiedy dołożyć do tego drugi język, trudności jeszcze się potęgują!
Może Ci się wydawać, że za mało jeszcze umiesz w obcym języku, że nie dość się starasz, że nie trafiłeś na porządną szkołę, grupę czy podręcznik. Że wystarczy jeszcze opanować kilkaset nowych słówek parę dodatkowych czasów i problem się rozwiąże. Nie rozwiąże się. Wiem, co mówię. Wyzwania przed jakimi stajesz są nierozerwalnie i bardzo mocno związane z Twoją psychologią.
Nie wiem, czy zastanawiasz się czasami nad tym, co do siebie mówisz. Sam do siebie. Tak, tak, wszyscy mówimy do siebie. Ty też. Sposób, w jaki do siebie mówimy ma często decydujący wpływ na to, co robimy i jak to robimy. Ma też ogromny wpływ, na to, co ( i jak) mówimy w realu DO INNYCH.
Możemy np. wygłaszać wewnętrzne monologi – sztywne i pozornie bardzo spójne. Mogą w nich dominować jeden lub dwa głosy. Monolog porządkuje Twój świat – owszem, ale mimo bogactwa Twoich doświadczeń i możliwości – interpretacje są podobne. A różnorodne doświadczenia konstruowane są w umyśle w sposób powtarzalny i bardzo sztywny. Głos jednej pozycji szczególnie się wyróżnia – głos ofiary zdarzeń, głos wodza, głos beztroskiego wagabunda, nadobowiązkowego pracownika, nadopiekuńczego rodzica itd. Takie wewnętrznie spójnie autonarracje są wygodne i dają poczucie uporządkowania. Czego nie dają? Nie poddają się żadnym zmianom i przekształceniom, kiedy jest taka potrzeba.
Kiedy próbujesz mówić drugim językiem, sztywność i brak elastyczności Twojej wewnętrznej postawy może bardzo utrudniać ekspresję. Przecież skuteczna komunikacja jest jak taniec – wzajemnie dopasowujemy do siebie swój rytm i tempo, wsłuchujemy się w sygnały werbalne i niewerbalne. MUSISZ być elastyczny i rozluźniony, by osiągnąć efekt – nadawać i odbierać spokojnie. Spontanicznie reagować.
O dwóch innych sposobach „dialogowania wewnętrznego” napiszę jeszcze. A bliżej zajmiemy się nimi podczas warsztatu. (Zapisz się tu http://www.learning-masters.pl/formularz-kontaktowy,4,10,20 ). Na początek, zacznij sobie zdawać sprawę, jak brzmi Twój wewnętrzny głos i co komunikuje.